Nowe kryteria oceniania

3/18/2013

Czasem bywa tak, iż mimo pisania recenzji, w której wymieniamy różne wady i zalety danej książki... To finalnie - ciężko nam jest ją ocenić. Jako, iż korzystamy z Lubimy Czytać, to przejęliśmy tamten system oceniania: 0-10. No, ale czasami krzywdząca jest ocena 7/10 danej pozycji książkowej, która bardzo nam się podobała i przydzielenie tej samej ilości "gwiazdek" książce, która podobała się już mniej. Zawsze staramy się dostrzec jakieś zalety i nie zaniżamy ocen, jeśli faktycznie nie było wcale aż tak źle. Utarło się u nas i jakoś tak weszło nam w krew, że właśnie wspomniane 7/10 to książka taka w sumie "dobra", 6/10 to średniak, a 5/10 to już dość cienko... Słabsze oceny dajemy raczej rzadko, gdyż nieczęsto spotykamy się z książkami "tragicznymi". Być może to dlatego, że przeważnie czytamy różne recenzje i zapoznajemy się z opiniami innych, aby srodze się nie zawieść :)

W każdym razie - niniejszym wprowadzamy nowy system oceniania. Taki bardziej szczegółowy, aby nam było czasem może łatwiej oceniać. No, a wy będziecie mogli zobaczyć co w danej książce było lepsze, a co gorsze.

Punktacja 10/10 pozostaje, tak jak to już było, ale ustalamy sobie pięć kryteriów, w których to przydzielamy 0,1 lub 2 punkty:

1. Prezencja książki - pierwsze wrażenie, okładka, oprawa graficzna, przyciąganie wzroku klienta, teksty na okładce, czcionka, dodatki ...
2. Pomysł - oryginalność, szczegółowość, dopracowanie, ogólny zarys świata lub realiów, itd ...
3. Fabuła - wstęp, konstrukcja, wątki, zwroty, dynamiczność, rozwinięcie, zakończenie ...
4. Bohaterowie - wrażenia, wymiarowość, rozwinięcie, relacje ...
5. Warsztat - styl, język, umiejętność zainteresowania, ...

Czyli, na przykład, dana książka może zostać oceniona tak:

1. Prezencja książki - 2/2
2. Pomysł - 1/2
3. Fabuła - 2/2
4. Bohaterowie - 1/2
5. Warsztat - 2/2

Ocena ogólna: 8/10


Mamy nadzieję, że nikt nie będzie miał nic przeciwko takim nowym zasadom, a i nam będzie czasem łatwiej oceniać :)


Zobacz także:

18 komentarze

  1. Chyba trochę przekombinowane.. W końcu ocena w postaci cyferki jest jedynie dodatkiem do recenzji, a nie jej najważniejszym składnikiem. A jeśli już, to czy nie lepiej byłoby robić średnią z ocen cząstkowych? W końcu przy takiej skali fajną okładką można zebrać więcej punktów niż genialną fabułą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryteria zostały tak skonstruowane, że za "fajną okładkę" z pewnością nie można dostać dużej ilości punktów, gdyż jest to tylko jeden z wielu czynników w danej kategorii. To samo tyczy się pozostałych kategorii :)

      Usuń
    2. Punktowo pozycje "Prezencja książki" i "Fabuła" kształtują się tak samo, więc mimo wszystko nie jestem przekonany.. Ale życzę powodzenia! :)

      Usuń
    3. Tak jak prawisz, el Browarre - oceny to jedynie dodatki. Tak naprawdę liczy się tekst i opinia w nim zawarta. Natomiast tak skonstruowane kryteria na pewno nam ułatwią ocenianie :) Nie ma więc potrzeby robić z tego sensacji :) Taki mieliśmy kaprys :P A jak widać - większość jest za :) Tylko się cieszyć!

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Ostatnio naszły mnie podobne przemyślenia, bo też dziwnie się czułam dając wysoką ocenę jakiejś lekkiej, mało ambitnej obyczajówce i tę samą liczbę punktów czemuś absolutnie fantastycznemu. Doszłam do wniosku, że nie warto mieszać kategorii, jeśli daję 8 obyczajówce, to znaczy, że jest to świetna obyczajówka, a jeśli dam również 8 jakiejś pozycji opartej na faktach np. to nie znaczy, że w jakimkolwiek stopniu jest porównywalna do tamtej, "niskolotnej". Jest po prostu dobra w swoim gatunku i tyle! :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy sposób na "sprawiedliwe" sądzenie różnych gatunków :)

      Usuń
    2. I to właśnie wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem :)

      Usuń
    3. U nas jest tak, że 90% tego, co czytamy, to szeroko pojęta fantastyka. Rzadkością więc jest, że mamy dylemat w stylu "Ten kryminał był super w swoim gatunku - 9/10, a ta powieść SF była też super, ale w swoim gatunku 9/10. SF było jednak lepsze, to jemu damy 9, a tamtej wtedy 7." Heh :) Nie, u nas nie ma oceniania na podstawie gatunkowości. Każda książka jest odbierana przez nas jako jedna całość. Nie zwykliśmy porównywać ze sobą różnych książek, choćby i z tego samego gatunku. Natomiast np. cykle książkowe, to już inna sprawa. Tom 1 na pewno jest porównywany do tomu 2, i na odwrót. To jest, myślę, rzecz naturalna :)

      Poza tym, jak już pisałem wcześniej - te cyferki to jedynie mało ważny dodatek - choć, punkt widzenia zależy przecież od punktu siedzenia :) Oceny są chyba jednak bardziej dla nas, ażeby uporządkować swoje przemyślenia i zawrzeć je w tych oto cyferkach właśnie. Dla samych siebie i żeby był jako taki ład na Lubimy Czytać :P Bo ja, to nie ogarniam moich półek już powoli... i czasem muszę tam zerkać :D

      Usuń
  3. A mnie się podoba :) Wiadomo za co książka otrzymała taką ocenę, a nie inną. Bardzo ciekawy pomysł i watry uwagi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie, bardzo ciekawie i prawidłowo moim zdaniem^^ Ostatnio dałam jednej dość przeciętnej, ale jednak troszkę urzekającej obyczajówce 8/10 bo uznałam, że jest w niej tak mało wad, że na niższą właściwie ocenę nie zasługuje. A 8/10 dostają tytuły podchodzące pod bardzo obiecujące bestsellery. Książka książce nieróna, jak też odbiór każdej może być uwarunowany przez wiele czynników;)
    A ten system bardzo mi się podoba, z chęcią będę przyglądała się ocenom wystawianym w kolejnych recenzjach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc właśnie - książka książce nie równa...
      Nie zapominajmy, że prawdziwego wrażenia, jakie książka wywarła na każdej osobie nie da się zawrzeć w tej dziesięciopunktowej skali. Każda przeczytana książka, to nowy świat, nowe postaci. Poznajemy wszystko od początku... :)

      I dzięki!
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
    2. Tak, z oceną książki bywa różnie, jest tyle aspektów fabuła, postacie, okładka, no i wiadomo kryminału z obyczajówką się nie porówna.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszymy się, że się podoba :)

      Usuń
  6. Myslke, ze tak bedzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń