Przedpremierowa recenzja książki "Losing Hope"

"Losing Hope" to historia znana czytelnikom z "Hopeless", jednak tym razem przedstawiona z punktu widzenia nie Hope, ale Deana Holdera.

Recenzja książki "Dzikie serce"

Po tym jak Sabie udało się uratować brata, nawiązać kilka przyjaźni, stać się legendą, odnieść niejedno zwycięstwo, a nawet odnaleźć miłość, dziewczyna ma nadzieję na prowadzenie spokojnego życia. Jednak mimo usilnych starań, nie to jest jej pisane...

Recenzja książki "Czekając na Gonza"

Oz wraz z rodzinką przeprowadza się do miejscowości, która okazuje się być kompletną dziurą. Jest mu ciężko odnaleźć się w nowym środowisku. Wszystko jeszcze bardziej się komplikuje, gdy Oz odkrywa tajemnicę swojej starszej siostry.

Recenzja książki "Powód by oddychać"

"Powód by oddychać" okazał się całkiem fajną książką, ale jak dla mnie, to nie miała nic wspólnego z tym, co o niej wcześniej czytałam. Nastawiłam się na coś emocjonującego, a w rezultacie tylko kilka stron mogłabym do takiego stanu zakwalifikować.

Przedpremierowa recenzja książki "Losing Hope"

"Losing Hope" to historia znana czytelnikom z "Hopeless", jednak tym razem przedstawiona z punktu widzenia nie Hope, ale Deana Holdera. Z początku - na długo przed sięgnięciem po tę książkę - myślałam, że taki zabieg jest bezsensowny. Że to tylko kolejny sposób napełnienia kieszeni autorce. "Hopeless" wśród czytelników przyjęło się znakomicie, a dla mnie osobiście jest to najlepsza książka, jaką miałam przyjemność czytać w 2014 roku, więc jaka nie byłaby kolejna część, to i tak bym po nią sięgnęła. Ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, że "Losing Hope" jest zupełnie inne, niż sobie wyobrażałam...

"Losing Hope" jest książką przeznaczoną dla osób, które już zapoznały się z "Hopeless". Proszę nie róbcie sobie tego i w żadnym wypadku nie zabierajcie się najpierw za niniejszą część, ponieważ popsuje to wrażenia z lektury. W "Losing Hope" praktycznie wszystkie karty są odkryte, przez co najbardziej szokujące tajemnice z "Hopeless" od początku są ujawnione.  

Podsumowanie wyzwania Czytam Nowości!








Recenzja książki "Dzikie serce"

Po "Krwawym szlaku", który niesamowicie mi się spodobał, z niecierpliwością czekałam na kontynuację "Kronik Czerwonej Pustyni", historii Saby. Gdy tylko "Dzikie serce" do mnie trafiło, byłam niezmiernie podekscytowana, gdyż poprzedni tom naprawdę zrobił na mnie ogromne wrażenie. Zatem miałam nadzieję na "powtórkę z rozrywki" i kolejne pełne napięcia akcje.

Po tym jak Sabie udało się uratować brata, nawiązać kilka przyjaźni, stać się legendą, odnieść niejedno zwycięstwo, a nawet odnaleźć miłość, dziewczyna ma nadzieję na prowadzenie spokojnego życia. Jednak mimo usilnych starań, nie to jest jej pisane. Po tym czego dokonała, już nic nie będzie takie samo jak kiedyś. Na horyzoncie pojawia się nowe zagrożenie, wróg rośnie w siłę i nie da się tego w żaden sposób zignorować. Poza tym ukochany Saby, Jack, wydaje się mieć sporo na sumieniu. Dlatego też dziewczyna musi wyruszyć w kolejną, jeszcze bardziej niebezpieczną, podróż.

Recenzja książki "Zła krew"

Muszę przyznać, że od początku byłam trochę sceptycznie nastawiona do tej pozycji. Opis na okładce nie wydał mi się zachęcający, a po porównaniu do autorki "Zmierzchu", zaszufladkowałam "Złą krew" jako trochę naiwną młodzieżówkę z mnóstwem miłosnych problemów. Jednak już po pierwszych stronach okazało się, że myliłam się strasznie! "Zła krew" okazała się niezwykle wciągająca, inteligentną pozycją, która na każdej stronie bardzo mnie zaskakiwała. Przez kilka dni lektury dosłownie żyłam historią bohatera!

We współczesnym świecie, tuż obok nas, żyją ludzie obdarowani magiczną mocą - czarodzieje i czarownicy. Biali i czarni. Jedni są dobrzy, drudzy sieją postrach i zniszczenie... A przynajmniej tak się przyjęło.

Zapowiedź książki "Lea Michel: Piękna i ambitna"




Zapowiedź książki "Greccy bogowie"

Premiera: 17 grudnia 2014

Kto lepiej niż współczesny heros opowie o pochodzeniu bogów olimpijskich? W tym ilustrowanym zbiorze opowieści Percy Jackson przedstawia spojrzenie od środka, pełne osobistego zaangażowania.

„Pewien wydawca w Nowym Jorku poprosił mnie o spisanie tego, co wiem o greckich bogach, ale ja byłem ostrożny: – Nie moglibyśmy napisać o tym anonimowo? W sumie nie chciałbym znów wkurzyć Olimpijczyków…
Gdyby jednak wiedza o greckich bogach miała kiedyś pomóc wam przeżyć spotkanie z nimi, jeśli się przed wami pojawią, to może spisanie tego wszystkiego będzie moim dobrym uczynkiem tygodnia”.